niedziela, 30 września 2012

Chusta prawie jak Hyrna

...bo "prawie" robi różnicę:) jak brzmi nowomodne porzekadło.






To "prawie" ujawnia się w zakończeniu - zamiast ostatniego schematu wykorzystałam jedną z propozycji oferowanych w książce z wzorami norweskimi "The Haapsalu sall".

W związku z tym powstała prawie taka sama, lecz całkiem inna chusta:). Zdjęcia wyszły zamglone, pogoda coś nie sprzyjała foto-sesji,a nie chciałam używać sztucznego oświetlenia.













To moje nowe dzieło wyszło  naprawdę spore (największa chusta jaką do tej pory zrobiłam), jest delikatna i eteryczna.

Wymiary:
wysokość: 100 cm
szerokość: 195 cm

włóczka Bamboo Fine  nr 56, 
- ok 550 metrów
druty: nr 6



6 komentarzy:

  1. I wyszła fajna kombinacja :) Bardzo fajna chusta :) Ja po zrobieniu "kilku" chust preferuję jednak jednobarwne...pięknie prezentuje się wzór,prawda? Teraz kolorowe tylko na życzenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kolorowe teraz tylko na życzenie robię, myślę, że mnogość barw mówiąc brutalnie zabija wzór - bo nie wiadomo na co patrzeć, na wzór czy kolory:)

      Usuń
  2. Jest piękna.Zastanawiam się kiedy TY to wszystko jesteś w stanie zrobić.Podziwiam.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe:) wieczorami:) TV może dla mnie nie istnieć:) za tobez dziergadeł żyć nie umiem, bardzo sie przy tym relaxuję po pracy

      Usuń
  3. Piękna ,jak wszystko co robisz :)

    OdpowiedzUsuń