czwartek, 8 stycznia 2015

Ulubiona rybka Smyka i uratowana bluza - malowanie na dzianinie

Zaopatrzyłam się ostatnio w farbki do malowania tkanin. Główną przyczyną mojego zakupu była, bluza, której należało dać drugie życie. Tak się niefortunnie złożyło, ze wywabiacz pochłonął nie tylko plamy ale i kolor z bluzy. Tuszując je naniosłam drobną grafikę białą i czarną konturówką.

Natomiast mój synek ostatnio jest miłośnikiem rybek. Jak coś ma kształt rybki, to już jest super:)
Namalowałam na jego koszulce bardzo popularną rybkę.  Cały dzień chodził i ją głaskał:)


trochę farbki,a tyle radości :)









A to wspomniana bluza: 


i po retuszu:












5 komentarzy:

  1. super pomysł. Ciuszki wygladają pieknie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I najważniejsze, że uratowane :)Dziękuję

      Usuń
  2. Cudne przeróbki :-) Rewelacyjny miałaś pomysł, a wykonanie po prostu doskonałe!
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń